Dlaczego w przypadku wypadku drogowego lepiej zgłosić się do adwokata lub radcy prawnego zamiast do kancelarii odszkodowawczej?

Radca Prawny Wrocław
Skrócenie zakazu prowadzenia pojazdów
4 czerwca 2018
adwokat prawo karne wrocław
Czy pomiar prędkości dokonywany przez funkcjonariuszy policji jest zawsze prawidłowy?
12 lipca 2018
adwokat sprawy karne wrocław

aplikant adwokacki Mateusz Królikiewicz

Dlaczego w przypadku wypadku drogowego lepiej zgłosić się do adwokata lub radcy prawnego zamiast do kancelarii odszkodowawczej

 

Nie jest żadną tajemnicą, że firmy ubezpieczeniowe starają się na każdym kroku dbać o swój interes, który z oczywistych względów znajduje się na przeciwległym biegunie interesu poszkodowanych w zdarzeniach.

Taki oto paradygmat przyświecający ubezpieczycielom prowadzi do nagminnych zaniżeń wypłacanych poszkodowanym środków z tytułu zadośćuczynienia i odszkodowania. Jak wiadomo świat, a przede wszystkim gospodarka nie znosi próżni, w związku z czym od kilku lat na terenie kraju jak grzyby po deszczu wyrastają coraz to nowe kancelarie odszkodowawcze, które zajmują się uzyskiwaniem na rzecz Klientów należnych im, pełnych odszkodowań.

Czy warto zatem korzystać z ich usług i dlaczego firmom tym łatwiej odnieść sukces na rynku niż adwokatom i radcom prawnym? Poniżej syntetyczna odpowiedź na te pytania.

Pierwszy i najbardziej jaskrawy problem ujawnia się już przy pozyskaniu Klienta – osoby poszkodowanej (choćby w najpopularniejszym wydaniu – wypadku komunikacyjnym). Kancelarie odszkodowawcze posiadają niczym nieograniczone możliwości marketingowe: począwszy od klasycznej formy reklamy (bilbordy, ulotki, spoty reklamowe), poprzez elektroniczne formy marketingu (sieć reklam AdWords, mailing itp.), skończywszy na agresywnym nagabywaniu Klientów bezpośrednio na miejscu zdarzenia, czy w instytucjach opieki zdrowotnej. Nierzadko kancelarie odszkodowawcze tworzą siatkę agentów sprzedażowych mających za zadanie przyciągnięcie jak największej rzeszy potencjalnych Klientów w zamian za wysokie prowizje (które rzecz jasna pokrywane są z ich kieszeni).

W skrajnie innej sytuacji znajdują się adwokaci i radcowie prawni. Są oni uznawani przez ustawodawcę za tzw. pełnomocników profesjonalnych, posiadają oni tym samym własne uregulowania etyczne, jasno określające jakie działania mogą oni podejmować, a jakie nie. Dokonując krótkiego résumé ww. obostrzeń można stwierdzić śmiało, że adwokatom i radcom prawnym nie wolno w zasadzie niczego spośród działań marketingowych przedsiębranych przez kancelarie i firmy odszkodowawcze.

Można by zadać pytanie: Co to wszystko obchodzi zwykłego Kowalskiego? Ano powinno obchodzić! Bo ostatecznie dotyczy to jego portfela i jakości świadczonych mu usług.

W pierwszej kolejności wypada odnieść się do finansów. Jak wspomniałem powyżej, firmy odszkodowawcze w swoich działaniach bazują w dużej mierze na zaawansowanych technikach marketingowych, które oczywiście wiążą się z dodatkowymi kosztami. Firmy te, ponadto, bardzo często budują wielopoziomowe struktury, osobne działy sprzedaży i działy prawne, które opłacane wprost z kieszeni Klienta. Wynika to stad, że podpisując umowę z kancelarią odszkodowawczą musimy liczyć się z tym, że cześć pieniędzy przekazanych na naszą rzecz przez ubezpieczyciela trafi na ich rachunek. Obserwacja rynku pozwala na stwierdzenie, że prowizje takie sięgają nawet 50%! Na tym jednak chęć zysku firm ubezpieczeniowych się nie kończy. Celem zwiększenia swoich przychodów zatrudniają oni do reprezentacji w sądzie właśnie adwokatów i radców prawnych. Kryje się to oczywiście pod pozorem dochowania należytej staranności i profesjonalizmem prowadzonych działań, jednak w swojej istocie ma przede wszystkim za zadanie uzyskania od przegranego (czyli ubezpieczyciela) dodatkowych kosztów zastępstwa procesowego, których sąd nie zasądzi na rzecz strony niereprezentowanej przez adwokata lub radcę.

Pieniądze te, tylko z pozoru miałyby zostać przeznaczane na pokrycie wynagrodzenia dla pełnomocnika, w rzeczywistości pobiera kancelaria odszkodowawcza, wypłacając swojemu pełnomocnikowi często stałe, miesięczne wynagrodzenie.

Przenosząc powyższe na cyfry łatwo policzyć, że w przypadku, gdy domagamy się zadośćuczynienia za wypadek z OC sprawcy w granicach 10 000,00 zł sąd na rzecz poszkodowanego, uznając powództwo za zasadne zasądzi kwotę 13 600,00 zł. Posiłkując się firmą odszkodowawczą zostanie nam w rzeczywistości wypłacona kwota między 5 000,00 zł, a 7 000,00, a firma odszkodowawcza poza ustaloną prowizją zarobi dodatkowe 3 600,00 zł jako wynagrodzenie dla pełnomocnika.

W przypadku korzystania z usług adwokata lub rady prawnego z reguły płacimy z góry jedynie ww. kwotę 3 600,00 (która finalnie i tak do nas wraca), by później cieszyć się pełnym, zasądzonym przez sąd odszkodowaniem i zadośćuczynieniem.

Warto wspomnieć, że mimo całego łańcuszka pośredników i doradców, poszkodowany w wypadku komunikacyjnym i tak ostatecznie trafi do adwokata lub radcy prawnego z tym, że w warunkach kancelarii odszkodowawczych zobaczyć może zamiast niego, jedynie podpis pod kierowanym w jego imieniu pozwem.

No właśnie, tutaj druga strona medalu. Zatrudniając kancelarię odszkodowawczą możemy mieć pewność, że to inny pracownik podejmie z nami współpracę, inny referent napisze w naszym imieniu pismo procesowe, pełnomocnik zatrudniony przez kancelarię je podpisze, a na salę rozpraw zostanie wysłany zupełnie inny substytut! Idąc tą drogą mamy mocno rozdrobioną odpowiedzialność za powierzoną sprawę, a decyzje procesowe, które należy czasem podejmować dynamicznie na sali rozpraw, są w istocie odsuwane, albowiem substytut często nie czuje się umocowany do ich podejmowania. Prowadzi to do licznych błędów i przewlekania samych procesów, które – jak wiemy – i tak nie należą do krótkich.

Zatrudniając adwokata lub radcę prawnego mamy pewność, że jedyną osobą, która faktycznie za niego może zajmować się naszą sprawą jest aplikant, z tytułem magistra prawa, którego kompetencje znajdują się zdecydowanie bliżej kompetencji patrona, aniżeli referenta w firmie odszkodowawczej.

Pamiętajmy, że wybór profesjonalnego pełnomocnika to bliższa ciału koszula, i że naprawdę sprawa odszkodowawcza z OC sprawcy szkody nie jest zbyt błaha, by udać się do adwokata!

aplikant adwokacki Mateusz Królikiewicz

 

Dodaj komentarz